Dawno mnie tu nie było niestety, ale to się zmieni :) Grudzień jest dla wszystkich bardzo gorącym i zabieganym okresem. Wiedziałam, że w chwilach poszukiwań prezentów dla najbliższych i nauki do przedświątecznych kolokwiów na studiach nie uda mi się znaleźć czasu na regularne posty. Dlatego pomyślałam, że będę robić w tym czasie zdjęcia przedstawiające mniej więcej co się u mnie działo. Jakość nie jest niestety genialna, bo były robione telefonem, ale mimo to zapraszam na prześledzenie mojego grudnia.
Wieczorne kakao po ciężkim dniu
Ulubiony obiad ostatnich czasów (ryż, kurczak i warzywa)
Mandarynki, których w grudniu zjadłam ładnych kilka kilogramów :)
Mikołajkowy upominek od chłopaków grupy
Herbata i weekend relaksu u rodziców
Kolejne jedzenie. Pierś z kurczaka pochłaniam bardzo często
Na chłodny imieninowy wieczór
Kolacja imieninowa z przyjaciółką
Najlepsza wiadomość w piątek 13-go
Edukacja być musi na pierwszym miejscu
Spełnione marzenie czyli wyjazd nad morze zimą. Niestety pogody stricte zimowej nie było.
W oczekiwaniu na przesiadkę dorwałam lody Best coco, które przypominają mi o cudownych 2 tygodniach terenówek
Trening z Ewą i zapachem czekoladowo - wiśniowym
Na moich oczach zaczęły coraz częściej pojawiać się kreski
Maltretowany kilka razy w tygodniu wielki szary sweter
Znak, że święta się zbliżają
Pakowanie prezentów inspirowane nissiax83
Wigilijny wieczór
Świąteczny zapach świeczek
Moje lampki palą się co wieczór
Ulubiony smak ze wszystkich dostępnych
Największa bombka na choinkę
A teraz będzie strasznie czyli maska w płacie
Na mojej twarzy znalazła się
Wielki czarny worek czyli spóźniony prezent od rodziców
Tak w wielkim skrócie minął mój grudzień :)
























