Za sprawą kilku blogerek postanowiłam przez cały styczeń zapisywać pozytywne myśli każdego dnia. Chciałam sama sprawdzić, czy faktycznie w każdym dniu można znaleźć miły akcent. Jak sami za chwilę przeczytacie jest to możliwe, nawet gdyby wszystko inne się waliło i paliło. Zapraszam do 31 pozytywnych chwil ze stycznia :)
STYCZEŃ 2014
1. Noworoczny relaks filmowy
2. Ciężki trening i produkcja endorfin od razu wzmożona
3. Małe zakupy w Hebe… yah dorwałam Batiste
4. Wiadomość o koncercie Cochise w Poznaniu
5. Niedzielna nauka, ale i tak pozytywnie
6. Nocne rozmowy o wszystkim i o niczym z Karoliną
7. Najlepszy makaron ze szpinakiem robię nieskromnie powiem
JA
8. Wyprawa do IKEA po świeczki i ramki (będzie DIY
inspirowane Karoliną ze stylizacje)
9. Mały słodyczowy grzech w postaci drożdżówki
10. Chociaż raz awaria tramwaju mnie nie dotyczyła
11. Urodziny Gosiaka i Poznań nocą z najcudowniejszą
ekipą pod słońcem
12. „Zrób mi jakąś krzywdę” najlepsza książka jaką ostatnio
zaczęłam czytać
13. Jared, Leonardo i Matthew wyszli ze Złotymi Globami z
gali
14. Przystojny brunet o poranku w tramwaju zawsze umili
szary dzień
15. Spacer poznańskimi zakamarkami
16. Nauka, nauka jeszcze raz nauka, ale czasem to lubię
17. Kogel mogel - matko ile razy ja już to widziałam
18. Urodziny mamy… home sweet home
19. Rodzinne oglądanie filmów
20. Po godzinach oczekiwania na pkp w końcu ruszyłam
autobusem do Poznania
21. Czerwona herbata z cytryna, ostatnio najlepsza pod
słońcem
22. Wykłady z immunologii zawsze są ciekawe, niekoniecznie
pod względem merytorycznym
23. Nowe spodnie w mniejszym rozmiarze
24. Spotkanie z przyjaciółką i paznokciowy wieczór
25. lazy day nie pamiętam kiedy ostatni taki miałam
26. Znacie Hanze? Dzięki mnie wszyscy sąsiedzi chyba dzisiaj
poznali
27. " Such a lonely day" SOAD piosenka dnia dzisiejszego
28. Kto od rana ma zajęcia tego deszcz omija
29. Zapach świeczki czekoladowo-wiśniowej mój ulubiony tej
zimy
30. Wieczorne piwo przed egzaminem i głośna muzyka
31. Czekolada dzielona na 3 osoby nie tuczy
A co Was ucieszyło w styczniu?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz