piątek, 20 września 2013

Prawie idealny duet

Skuszona opiniami miętowego duetu z Queen Helene w okolicach zimy postanowiłam się zaopatrzyć w te 2 wychwalane cuda. Byłam bardzo ciekawa jak poradzą sobie na mojej mieszanej z kierunku tłustej cerze. Chwile po otworzeniu paczki przeczytaniu etykiet stwierdziłam wow ciekawe czy to co obiecuje producent to prawda czy kolejna historyjka dla naiwnych :)


Jako pierwszy w ruch poszedł peeling. Od razu urzekł mnie zapach mimo tego, że za oknem było zimno mięta bijąca z opakowania bardzo przypadła mi do gustu. Produkt bardzo dobrze pomaga pozbyć się suchych skórek i daje przyjemne uczucie odświeżenia. Po zmyciu go z twarzy skóra jest bardzo gładka i przyjemna w dotyku. Jednak co z przykrością muszę stwierdzić nie oczyszcza tak jakbym tego chciała. Robi to w bardzo znikomym stopniu.  



Peeling ma drobne, jednak wyczuwalne na skórze ziarenka. Osobiście preferuje tego typu siłę zdzierania, ale na pewno dla kogoś o bardziej delikatnej skórze może okazać się za ostry.




Maseczka już nie jest taka idealna jednak swoje plusy posiada. Po nałożeniu delikatnie szczypie w bardziej wrażliwe miejsca. Daje fajne uczucie "ściągnięcia" gdy zasycha do formy skorupki przez co jej zmywanie do najłatwiejszych niestety nie należy. Gdy już się uporamy z jej zmyciem skóra jest napięta i wydaje się być oczyszczona. Słowem klucz jest "wydaje" ponieważ przy regularnym stosowaniu nie zauważyłam zmniejszenia częstotliwości pojawiania się na mojej skórze nieprzyjaciół. Jedynie stosowana punktowo na noc gdy już coś się pojawi pomaga szybciej zagoić się krostkom. Zmatowienie uzyskane za jej pomocą jest także bardzo krótkotrwałe i mizerne.


Maseczka ma konsystencje bardzo gęstej pasty co trochę utrudnia jej aplikację jednak możne się do tego przyzwyczaić. 


Oba produkty są bardzo wydajne. Posiadam je od lutego i myślę, że jeszcze na kilka użyć mi starczą. Do peelingu na pewno jeszcze wrócę bo jak dla mnie się sprawdza. Maseczki na pewno więcej nie kupię, ponieważ uważam iż za tą cenę można mieć coś lepszego.


A Wy mieliście do czynienia z tymi produktami? Chętnie poznam Wasze zdanie na ich temat :)


1 komentarz: